Życzenia walentynkowe od naszych Czytelników

Publikujemy nadesłane do naszej redakcji
życzenia walentynkowe:

______________________________________________

Czy wiesz jak często myślę o Tobie
Czy wiesz co czuję gdy nie ma Cię?
Nie wiem co czuję w Twojej osobie,
Lecz wiem na pewno że Kocham Cię.
A.

______________________________________________

Choć się mało znamy, mało wiemy o sobie
To jednak zdążyłem zakochać się w Tobie.
I chociaż nie będę patrzeć w Twe piękne Oczy
Śnić będę na pewno o Tobie po 
Nocy.
I będę wspominać chwile razem 
Spędzone,
Bo w sercu pozostały 
Mi już tylko one…

Dla E. z Zamku

______________________________________________

Pewnego wieczoru pojawił się ktoś…
Był to bardzo miły gość

Przy nim czułam coś wyjątkowego
Było to coś niesamowitego

Choć teraz rzadko widuję go
Trwam w przekonaniu że zmieni się to

Jest to chłopak z moich snów
Moim pragnieniem ujrzeć go znów

Choć poetka ze mnie marna
Opowieść ta jest z lekka spektakularna

Niechaj więc życie płynie dalej
Na tym kończę me wyznanie

Ty wiesz, że to dla Ciebie

______________________________________________

Władysław Broniewski „Przypływ”

W morze spienione, w szumiące morze

gwiazdy spadały i nikły.

Oto ci serce dzisiaj otworzę —

to przypływ, miła, to przypływ!

Nocy tej księżyc poszedł na przełaj

przez srebrne wody Śródziemne,

fala do brzegu szła i ginęła,

jak giną słowa daremne,

fala ginęła, fala wracała,

jak miłość, której nie trzeba,

i obojętna gwiazda spadała

z obojętnego nieba.

Miłość konała, jak na gruźlicę

konają piękni i młodzi,

i w konającej patrzałem lice

z rozpaczą, że już odchodzi.

Mówiłem sercu: „Milcz o miłości,

serce uparte i dumne” —

a miłość rosła we mnie jak kościół,

dokąd wniesiono już trumnę.

Słowa miłości, słowa rozpaczy

zdławiła noc głuchoniema.

Kochać — to znaczy: dotknąć, zobaczyć,

a ciebie nie ma… nie ma…

Nocy tej przypływ bił o wybrzeże

zagniewanymi falami.

Byliśmy prości, byliśmy szczerzy,

byliśmy smutni i sami.

I słów nie było. I niepojęta

tkliwość złączyła nam dłonie…

Ja nie pamiętam, nie chcę pamiętać,

że miłość była w agonii!

Ach! ona świeci blaskiem wspaniałym

w gwiazd spadających hymnie!

Gwiazdy — to mało, morze — to mało,

jeżeli miłość jest przy mnie,

bo wtedy mogę ująć w ramiona

świat od miłości mej szerszy

falą wezbraną, falą szaloną

nie napisanych wierszy…

Miła, ja płaczę… Gwiezdny alkohol

ma posmak cierpki i przykry.

Fala powraca szemrząc ci: „Kocham”.

To przypływ, miła, to przypływ.

Dla Dżesiki

______________________________________________

Deeeeeeenis! Kocham Cię! 🙂 :* 😀
xxx

______________________________________________