Zanieczyszczenia powietrza a układ sercowo-naczyniowy

W ostatniej dekadzie coraz częściej przedstawia się szkodliwy związek zanieczyszczeń powietrza ze stanem zdrowia a w szczególności z funkcjonowaniem układu krążenia.

Wzrost zanieczyszczeń takich jak tlenek węgla, tlenki azotu, dwutlenek siarki, ozon, metale ciężkie lub pyły, w szczególności PM10 i PM2,5 znacząco przyczynia się do wzrostu liczby osób hospitalizowanych i umierających z powodu chorób układu krążenia. Szczególnie narażone są osoby z już istniejącą niewydolnością serca, arytmiami lub oboma wspomnianymi jednostkami chorobowymi jednocześnie.

Nasilenie procesów miażdżycowych

Zanieczyszczenia powietrza powodują nasilenie procesów miażdżycowych w naczyniach krwionośnych. Szczególnie niebezpieczne są te najmniejsze drobinki, czyli cząstki stałe od PM1 do PM2,5. To właśnie one wnikają głęboko do struktur układu oddechowego i na poziomie pęcherzyków płucnych przenikają do krwioobiegu. To powoduje, że każda ekspozycja na zanieczyszczone powietrze prowadzi do podwyższenia ryzyka zawału serca. Szczególnie ryzyko zawału rośnie w okresie do dwóch godzin po takiej ekspozycji. Jednak jest ono podwyższone również przez kolejne 22 godziny. Potwierdza to badanie przeprowadzone w 90 największych miastach w Stanach Zjednoczonych w 2001 roku przez zespół kierowany przez A. Petersa D.W. Dockery’ego i J.E. Mullera.

Wzrost stanu zapalnego wewnątrznaczyniowego

Z kolei badania przeprowadzone w Bostonie w 2001 roku wykazały związek między zanieczyszczeniami powietrza a wzrostem stanu zapalnego wewnątrznaczyniowego. Grupa badawcza pod kierownictwem J. Schwartza próbowała określić związek ekspozycji na zanieczyszczenia związane z ruchem ulicznym ze stanem zapalnym wewnątrznaczyniowym. Wyniki były jednoznaczne. Zanieczyszczenia powietrza związane z ruchem ulicznym przyczyniają się do rozwoju miażdżycy, zawału serca, udaru i zakrzepicy.

Wzrost ryzyka zdarzeń wieńcowych

Najnowsze badania, o których warto wspomnieć w niniejszym opracowaniu pod akronimem EACAPE zostały przeprowadzone w 2014 roku przez zespół badawczy pod kierownictwem Antoniego Cesarioniego. Dotyczyły one związku zanieczyszczeń powietrza z ryzykiem zdarzeń wieńcowych. Wyniki pokazały, że występują statystycznie istotne pozytywne korelacje między wzrostem średniego rocznego stężenia gazów a ryzykiem zdarzeń wieńcowych. Wzrost średniego rocznego stężenia pyłów PM2,5 o 5ug/m3 wiąże się z 13% wzrostem ryzyka zdarzeń wieńcowych, a wzrost średniego rocznego stężenia PM10 o 10ug/m3 wiąże się z 12% wzrostem ryzyka zdarzeń wieńcowych.

dr n. med. Piotr Dąbrowiecki, Wiem czym oddycham