Z kilku słupów w Krapkowicach zniknęły plakaty KWW Macieja Sonika

Od dwóch tygodni trwa kampania związana z nadchodzącymi wyborami. Zarejestrowane komitety rozpoczęły więc walkę o głosy wyborców. Kandydaci mają szereg możliwości, aby dotrzeć ze swoim programem do wszystkich mieszkańców gmin: portale społecznościowe, kontakt osobisty czy wieszanie plakatów wyborczych w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach. Dziś (13 września) z kilku słupów w Krapkowicach zniknęły materiały KWW Macieja Sonika.

Kodeks Wyborczy jasno określa, że „materiałem wyborczym jest każdy pochodzący od komitetu wyborczego upubliczniony i utrwalony przekaz informacji mający związek z zarządzonymi wyborami” (art. 109 § 1). Paragraf 3 tego samego artykułu mówi z kolei, że „Materiały wyborcze podlegają ochronie prawnej.” Zapis Kodeksu Wyborczego uzupełnia Kodeks Wykroczeń, który w Art. 67. § 1 stanowi, iż „Kto umyślnie uszkadza lub usuwa ogłoszenie wystawione publicznie przez instytucję państwową, samorządową albo organizację społeczną lub też w inny sposób umyślnie uniemożliwia zaznajomienie się z takim ogłoszeniem, podlega karze aresztu albo grzywny.”

Z tego właśnie powodu pełnomocnik wyborczy KWW Macieja Sonika Witold Rożałowski  zgłosił sprawę na policję.

– My walczymy fair i nie pozwolimy, żeby ktoś nielegalnie niszczył nasze plakaty. – skomentował zdarzenie starosta Maciej Sonik, który będzie się ubiegał o fotel burmistrza. – Od dnia rejestracji komitetu materiały są prawnie chronione, a usuwanie ich jest nielegalne!

Ze słupów ogłoszeniowych nie zniknęły tylko materiały wyborcze KWW Macieja Sonika, lecz wszystkie wiszące na nich plakaty.

– Słupy są całkowicie wygolone. Wygląda to na czystki jakie robi okresowo ZGKiM. Jeśli by się to potwierdziło, to pytanie dlaczego teraz i na czyje polecenie? – pyta przewodniczący Rady Miejskiej, Andrzej Małkiewicz.

Pod postem na FB rozgorzała dyskusja. Zwolennicy Macieja Sonika już wybrali winnego, sugerując, iż jest to sprawka jego kontrkandydata.

– Nie wierzę, że pozwoliliby sobie na coś takiego. To nie pierwsze wybory. – skwitował te sugestie Sonik.

Jest to pierwsze takie zdarzenie w obecnej kampanii wyborczej. Policja została poinformowana także o monitoringu, który mógł zarejestrować winnego. Pozostaje nam zatem czekać na efekt pracy KPP.

GP, fot. facebook.com/komitetsonika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *