Wilki w opolskich lasach i lis na 1000 lecia – dzikie zwierzęta coraz bliżej ludzi [VIDEO]

Od dłuższego czasu pojawiają się informacje o tym, że w opolskich lasach widziano wilki. Przez długi czas była to niepotwierdzona informacja, aż w końcu niedaleko Raciborza udało się je nagrać. Tymczasem na os. 1000 lecia w Krapkowicach od dwóch tygodni widywany jest lis, który swobodnie spaceruje między blokami.

O wilkach w lasach naszego województwa zaczęto mówić jako o fakcie, gdy Nadleśnictwo Rudy Raciborskie opublikowało na swoim profilu facebookowym film nakręcony przez Krystiana Pendzicha, przedstawiający najprawdopodobniej basiora, czyli samca wilka.

– Każdego roku znajdywano niepewne tropy, dyskutowano o tym, że ktoś widział coś podobnego do wilka, ale nie było stu procentowych dowodów. – czytamy w opisie pod postem. – W końcu udało się zarejestrować dwa wilki. Na filmie widoczny jest jeden z nich. Choć z pozoru wygląda na niedużego, w rzeczywistości był naprawdę duży.

Wilki wróciły…

Każdego roku znajdywano niepewne tropy, dyskutowano o tym, że ktoś widział coś podobnego do wilka, ale nie było stu procentowych dowodów. W końcu udało się zarejestrować dwa wilki. Na filmie widoczny jest jeden z nich. Choć z pozoru wygląda na niedużego, w rzeczywistości był naprawdę duży. Film: Krystian Pendzich

Opublikowany przez Nadleśnictwo Rudy Raciborskie, Lasy Państwowe Sobota, 8 września 2018

Watahy wilków widziano także w okolicach Tułowic i Kup.

Co zrobić, gdy podczas spacerze po lesie spotka się wilka?

– Pomimo, iż wilki w zatłoczonych polskich lasach narażone są na ciągły kontakt z człowiekiem, niewiele jest bezpośrednich spotkań z tymi zwierzętami. Świadczy to o tym, że drapieżniki unikają naszej obecności i nie stanowią zagrożenia dla ludzi. – informuje Stowarzyszenie Dla Natury „Wilk”. –  Co jednak należy zrobić, jeśli już komuś przydarzy się spotkanie z wilkiem, a zwierzę nie ucieknie od razu, lecz będzie się nam przyglądać? Takie zachowanie nie jest przejawem szczególnej zuchwałości czy agresji drapieżników. Wilki są inteligentne i ciekawskie. Widzą inaczej niż ludzie (monochromatycznie, mniej ostro), i potrzebują więcej czasu na ocenę, z jakim obiektem mają do czynienia. O wiele bardziej doskonały jest ich zmysł powonienia, dlatego zwykle czekają aż do ich nozdrzy dotrze nasz zapach, a potem odchodzą. W takich sytuacjach należy zachować spokój i poczekać, aż wilk się oddali.

O ile wilki w lasach są na swoim naturalnym terenie, o tyle w Krapkowicach sprawa wygląda inaczej. Od dwóch tygodni na os. 1000 lecia mieszkańcy spotykają chodzącego między blokami lisa. Spaceruje on w okolicach śmietników i na placach zabaw.

Zdjęcia zwierzaka wykonał krapkowiczanin Denis Madej, do którego dotarły też informacje od mieszkańców o tym, że lis zagryzł im kury.

– Może brzmi banalnie, ale dlaczego takie coś może dziać się na osiedlu gdzie codziennie do szkoły idą dziesiątki dzieci? Chodzą osoby na zakupy, czy spacerują ze swoimi pupilami kiedy ciemno robi się już koło 17:00? – pyta autor zdjęć. – Na domiar złego, chciałbym dodać że od dwóch tygodni jest to kilkukrotnie zgłaszane na policję oraz straż miejską (przez naprawdę wielu mieszkańców), która informuje, „że zwiększy swoje patrole a gdy owego osobnika zauważy osobiście przekaże sprawę weterynarzowi”. CZY TO JEST ŻART?!

Lisy spacerujące między blokami i po placach zabaw dla dzieci mogą się tam również załatwiać, co może być przyczyną roznoszenia chorób. Najczęstsze z nich to wścieklizna i bąblownica.

Czym jest bąblownica?

Przyczyną bąblownicy wielojamowej najczęściej jest tasiemcem bąblowcowy.

– Jaja tego małego (ok. 2 mm), ale niezwykle groźnego tasiemiec bąblowcowego znajdują się w kale zarażonych zwierząt domowych i dziki (lisów, wilków lub psów i kotów). Zwierzęcy kał nie zostawia śladu ani zapachu. – informuje „Poradnik Zdrowie”. – Bąblowiec jest niezwykle agresywnym pasożytem. Jego larwy po dostaniu się do organizmu wybierają najważniejsze części ciała człowieka: wątrobę (w ponad 90 proc. przypadków), płuca i mózg i tam się zagnieżdżają. Wokół larw tworzy się torbiel, która powiększa się i uciska sąsiednie tkanki. Bąblowica wielojamowa przez ok. 10-15 lat nie musi dawać objawów. Pasożyt latami rozmnaża się i rozprzestrzenia na inne narządy (do płuc i mózgu), dając przerzuty jak rak. Pęknięcie torbieli można nawet przypłacić życiem. Pojawiają się wtedy silne wymioty (mają postać wodnistego płynu) i ostry kaszel.

Zalecamy szczególną ostrożność, a w przypadku zaobserwowania lisa apelujemy, by go nie dotykać, a o fakcie i miejscu obserwacji niezwłocznie poinformować straż miejską.

GP, fot. Denis Madej

3 thoughts on “Wilki w opolskich lasach i lis na 1000 lecia – dzikie zwierzęta coraz bliżej ludzi [VIDEO]

  • 19 listopada 2018 at 17:14
    Permalink

    Zaicznijcie pisac o psach biegających bez kaganca bo to jest większe prawdopodobieństwo zaatakowania niż przez dzika zwierzynę

  • 18 listopada 2018 at 20:48
    Permalink

    Gogolin ul. Wierzbowa również chodzi sobie lis między domkami…

    • 19 listopada 2018 at 09:26
      Permalink

      Zdarza się, że liski chodzą, ale istnieje niebezpieczeństwo, że zarażą dzieci jakimś paskudztwem

Comments are closed.