Robert Iwaszkiewicz i Janusz Korwin-Mikke w Krapkowicach, czyli w dosadnych słowach o prostych rozwiązaniach

Około pięćdziesiąt osób przyszło spotkanie z europosłem Robertem Jarosławem Iwaszkiewiczem oraz Januszem Korwin-Mikkem, które odbyło się 22 maja w „Zamkowym Młynie”. Goście opowiedzieli o swoich doświadczeniach z Unią Europejską oraz o pomysłach na nasz kraj, a także cierpliwie odpowiadali na pytania mieszkańców Krapkowic.

Spotkanie, do którego słuchaczy wprowadził Longin Bartnik z opolskiego oddziału partii Wolność, rozpoczęło się od przedstawienia krótkiej historii partii: od Unii Polityki Realnej, przez Kongres Narodowej Prawicy, partię KORWIN aż do partii Wolność.

Tematy większości spotkania wyznaczały pytania zadawane przez przybyłych krapkowiczan. Posłowie opowiedzieli o swoich doświadczeniach z Unią Europejską, o niejasnościach z głosowaniem, a także o karach, jakie otrzymywał Korwin-Mikke za niektóre wypowiedzi (m.in. o tym, że kobiety mają niższy iloraz inteligencji od mężczyzn, a młodzież to „Murzyni Europy”).

Przedstawili także swoją wizję naszego kraju w przypadku wygranej w wyborach.

– Od razu usunęlibyśmy podatek dochodowy. Nieszczęście dzisiaj polega na tym, że państwo pomaga dużym firmom, tym samym szkodząc małym. Nie powinno pomagać nikomu, wtedy zmotywowalibyśmy ludzi do pracy. – mówił Korwin-Mikke.

Podjęty został także temat 500+.

– My jako partia mówimy wprost, że nikomu nic nie damy, za to nie będziemy zabierać. – wyjaśnił prezes partii Wolność. – Ludzie zupełnie nie myślą o tym, że jak rząd daje nam 500 zł to najpierw musi nam zabrać 700 zł. To doskonały przykład tego jak przekupić ludzi ich własnymi pieniędzmi.

Przedstawiciele partii Wolność określili swoją grupę jako jawnie antypaństwową partię.

– Chcemy zlikwidować to więzienie. Tak, 500 000 ludzi straci pracę, ale nie chcemy, aby urzędnicy, ministrowie czuli się ważni przez to, że biorą nasze pieniądze. Gospodarką niech zajmą się gospodarze, kowal niech kuje żelazo, nie potrzeba żadnego ministra do tego, by mówił rolnikowi jak ma pracować, ponieważ on doskonale wie kiedy siać, a kiedy orać. – mówił o swojej wizji Korwin-Mikke.

Poruszony został także temat szkolnictwa polskiego, które zostało określone jako takie, które celowo ogłupia ludzi.

– Kopernik czy Curie-Skłodowska uczyli się bez Ministra Edukacji Narodowej i jakoś dobrze im poszło.  System szkolnictwa i telewizja celowo ogłupiają ludzi, bo tylko głupi człowiek kupi gadanie rządu. – stwierdził prezes podając przykład rzekomej pandemii świńskiej grypy w Europie sprzed kilku lat.

Po półtorej godziny Robert Iwaszkiewicz pojechał na kolejne spotkanie do Głubczyc, a Janusz Korwin-Mikke odpowiadał na dalsze pytania słuchaczy, przedstawiając rozwiązania proste, ubrane w dosadne zdania.

Wizyta posłów to kolejne spotkanie z polityką państwową, po wizycie prezydenta Andrzeja Dudy i pani premier Beaty Szydło.

GP