PRZED SIĘ NA OPAK: Re-born

No tak, tak by wypadało: najpierw decyzja, że wracam do korzeni. Wszak felietonistyka była tym działem dziennikarstwa, który uprawiałem zawsze chętnie i jako jeden z nielicznych w swoim czasie. Ale to był czas papierowych wydań. Teraz papier wydaje się być nikomu nie potrzebny, obojętnie czy weźmiemy pod uwagę czasopisma czy książki.
Więc cyber.
Jednak ja wciąż usilnie w tradycji jestem zakorzeniony, zatem nie będzie aż tak dwudziestopierwszowiecznie.

Dalej: psuedonim.
Bo i Świętochowski „Posłem prawdy” był i Prus miał pseudonim. W zasadzie „Prus” pseudonimem było. I tak sobie myślę, że bliżej mi bardziej do głowackiego stylu, niż – jak to mawiali onegdaj – świntuchowskiego. Choć czy w tak małym mieście pod pseudonimem da się ukryć cokolwiek? Z tym, że ja ukrywać nie chcę, nie zamierzam i nie planuję, a za to, co piszę odpowiedzialność pełną biorę.
Więc niech będzie: Jan Vilnus.
Zupełnie nie wiem dlaczego.

Nazwa rubryki stałej: „Przed się na opak”.
To proste. „Przed się”, bo mimo wszystko patrzę w przyszłość, przed siebie, wyczekując aż na naszej krapkowickiej ziemi ludzie w końcu zaczną doceniać to, co mają, a włodarze będą mówić wspólnym głosem dla dobra mieszkańców, a nie stale w wyścigu zranionych i niespełnionych ambicji uczestniczyć – dla dobra nas, mieszkańców.
„Na opak” – bo czasem mam wrażenie, że w naszym powiecie wiele rzeczy dzieje się na opak, a sprawy komplikujemy sobie sami. Mnie też czasem się zdarza. Dlatego tak.

Mówić jak jest, bez jadu i złości wylewanych jak pomyje na inne osoby.
Machać piórem [przepraszam, klawiaturą], by odmalowywać krapkowicki mikrokosmos.
Łączyć, a nie dzielić, w imię wspólnej naszej egzystencji krapkowickiej, która – przyznajcie – nie należy do najgorszych. By nie wymyślać powodów do narzekań, bo się jest zwolennikiem pana nr 1 lub pana nr 2. Tylko który na miejscu pierwszym, a który na drugim? O ile którykolwiek.
Zabierać głos w sprawach istotnych bardzo i tych mniej.
Wzbudzać poczucie świadomości i odpowiedzialności za nasze tereny i życie nasze na nich. Łatwo hejtować w necie, ukrywając się za złudną anonimowością adresu IP. Ale dostrzegać pozytywy i być z nich dumnym – oto wyższa szkoła jazdy.

Zbyt ambitnie? Zobaczymy!
Więc startujmy!

Wasz:
jan vilnus

One thought on “PRZED SIĘ NA OPAK: Re-born

  • 6 marca 2016 at 21:27
    Permalink

    Jestem ciekawa co z tego wyniknie 🙂

Comments are closed.