Porzucony samochód: dostaliśmy odpowiedź z firmy Orlen

Kilka dni temu pisaliśmy o porzuconych  pojazdach na parkingu przy otmęckim Orlenie. Miejsce pod pojazdami dosyć obficie zarosło trawą i chwastami, co potwierdzałoby, że nie są one używane. Zastanawialiśmy się wtedy kto odpowiada za porzucone pojazdy na parkingach przy dyskontach spożywczych i stacjach benzynowych i  w jaki sposób (i czy w ogóle) hipermarket lub stacja paliw mogą kontrolować i mieć wpływ na takie sytuacje. Z tymi pytaniami bezpośrednio zwróciliśmy się do firmy Orlen. Otrzymaliśmy odpowiedź.

Temat porzuconych pojazdów na krapkowickich parkingach wywołał w naszych Czytelnikach wielki odzew. Większość była oburzona, że samochody stoją w jednym miejscu od wielu miesięcy i niszczeją. Inni twierdzili, że od tego przecież jest parking, by pozostawiać na nim samochód.

Co jednak z pojazdami bez kół i tablic rejestracyjnych?

– Usuwaniem pojazdów pozostawionych bez tablic rejestracyjnych lub pojazdów, których stan wskazuje na to, ze nie są używane zajmuje się straż gminna lub Policja (art. 50a ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym). – pisze Renata Celeban, prawniczka kancelarii Filipek & Kamiński sp.k.  na moto.onet.pl. – W zakresie usuwania pojazdów współdziałają: Policja, straż gminna (miejska), organy gminy, zarządca drogi,powiatowe jednostki organizacyjne realizujące zadania polegające na usuwaniu pojazdów lub prowadzeniu parkingu strzeżonego dla pojazdów usuniętych lub podmioty odpowiedzialne za przechowywanie pojazdu, którym powierzono wykonywanie tych zadań zgodnie z przepisami o zamówieniach publicznych.

Skontaktowaliśmy się z przedstawicielką firmy Orlen, ponieważ rzecz dotyczyła pojazdów pozostawionych na parkingu przy otmęckiej stacji.

– Zaraz po otrzymanym od Pana zgłoszeniu podjęliśmy stosowne działania wyjaśniające. – wyjaśnia Agata Nagórka z firmy Orlen. – Uprzejmie wyjaśniamy, iż fakt porzucenia auta na w/w stacji paliw był zgłaszany Straży Miejskiej i Policji celem odholowania pojazdu. Niestety do chwili obecnej w/w służby nie podjęły żadnych kroków w tej sprawie.

Agata Nagórka dodaje, że niezależnie od powyższego stacja paliw dokonała ponownego zgłoszenia na Policję.

GP, fot. Czytelnik