Oszuści działający metodą na wnuczka uderzyli – w Krapkowicach jedna osoba poszkodowana

Wciąż zdarzają się osoby, które dają się oszukać metodą na tzw. policjanta czy funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego Policji. Tym razem sprawcy wyłudzili ponad 10 000 złotych od mieszkanki Krapkowic. Opolscy policjanci kolejny raz przypominają jak nie stać się ofiarą oszusta. Pamiętajmy o tym, że funkcjonariusze Policji NIGDY nie dzwonią z żądaniem przekazania im pieniędzy. NIGDY również nie informują przez telefon o szczegółach swoich działań. Dzwoniąc na Policję upewnijmy się, że rozłączyliśmy poprzednią rozmowę.

Wczoraj popołudniu oszuści zadzwonili na telefony stacjonarne do mieszkańców Krapkowic. Tym razem na ich celowniku znalazły się Panie o imionach świadczących o tym, że oszuści mogą mieć do czynienia z osobami starszymi. Trzy kobiety zorientowały się, ktoś próbuje je oszukać. Sugestywna rozmowa z jedną z poszkodowanych zakończyła się wybraniem pieniędzy z banków i pozostawieniem reklamówki z oszczędnościami w jednym z kwietników przy sklepie obuwniczym w Krapkowicach przy ulicy Głowackiego. Kobieta straciła ponad 10.000 zł.

Policjanci kolejny raz ostrzegają przed oszustami, działającymi metodą na tzw. wnuczka czy policjanta. Pamiętajmy przy tym, że oszuści często zmieniają sposoby swojego działania. Zdarzenie z wczoraj wyglądało następująco:

Do 74-letniej mieszkanki miasta, na telefon stacjonarny, zadzwonił mężczyzna, który podał się za siostrzeńca. Oszust powiedział, że jest w trudnej sytuacji, ma kłopoty i potrzebuje pożyczyć pieniądze. Po chwili na ten sam telefon zadzwonił drugi przestępca, który podał się za policjanta. Wyjaśnił, że jest ze służb specjalnych i próbuje zatrzymać grupę przestępczą wyłudzającą od osób starszych pieniądze. Dla uwiarygodnienia swojej fałszywej historii podał numer legitymacji służbowej.

Rzekomy policjant powiedział także, aby kobieta zadzwoniła pod numer 997 i potwierdziła jego dane. Kobieta wybiła nr 997 lecz nie rozłączyła wcześniejszej rozmowy. Wtedy słuchawkę przejął drugi z oszustów, który podszył się pod dyżurnego Policji i potwierdził całe zdarzenie. Kobieta o całej sytuacji powiadomiła również swojego syna, który w rozmowie telefonicznej także został oszukany.
Po przekazaniu pieniędzy poszkodowana dopiero po kilku godzinach zorientowała się, że została oszukana. Wyłudzonych pieniędzy w klombie oczywiście nie było.

Jak nie stać się ofiarą oszustów?

Przede wszystkim należy zachować ostrożność – jeżeli dzwoni do nas ktoś, kto podszywa się pod członka naszej rodziny i prosi o pieniądze, nie podejmujmy żadnych pochopnych działań.
Nie informujmy nikogo o ilości pieniędzy, które mamy w domu lub przechowujemy na koncie. Zadzwońmy do kogoś z rodziny, zapytajmy o to czy osoba, która prosiła nas o pomoc, rzeczywiście jej potrzebuje. Pamiętajmy, że nikt nie będzie nam miał za złe tego, że zachowujemy się rozsądnie. Nie ulegajmy presji czasu wywieranej przez oszustów.
W szczególności pamiętajmy o tym, że funkcjonariusze Policji NIGDY nie informują o prowadzonych przez siebie sprawach telefonicznie! Nigdy nie proszą też o przekazanie pieniędzy nieznanej osobie.
W momencie, kiedy ktoś będzie chciał nas oszukać, podając się przez telefon, za policjanta – zakończmy rozmowę telefoniczną! Nie wdawajmy się w rozmowę z oszustem. Jeżeli nie wiemy jak zareagować powiedzmy o podejrzanym telefonie komuś z bliskich.

Zwracamy się z apelem, zwłaszcza do osób młodych – informujmy naszych rodziców i dziadków o tym, że są osoby, które mogą chcieć wykorzystać ich życzliwość. Powiedzmy im jak zachować się w sytuacji kiedy ktoś zadzwoni do nich z prośbą o pożyczenie dużej ilości pieniędzy. Zwróćmy uwagę na zagrożenie osobom starszym, o których wiemy, że mieszkają samotnie.
KPP, fot.waweapps