MŁODZI ZDOLNI: Marek Unsner

Jak dobrze wiemy, piłka nożna to najbardziej popularna dyscyplina sportu nie tylko w Krapkowicach, ale i na całym świecie. Zapewne jej popularność wzrośnie po wczorajszej wygranej polskiej reprezentacji z drużyną Irlandii. 

Jednak w naszym mieście prężnie działają także karatecy, piłkarki ręczne czy siatkarze. W cyklu „Młodzi zdolni” przedstawiamy sylwetkę Marka Unsnera, młodego siatkarza, zawodnika drużyny DTP II z Krapkowic.

Dlaczego akurat siatkówka?

Zawsze lubiłem siatkówkę. Gdy powstała sekcja PV dla chłopaków w moim przedziale wiekowym pomyślałem „czemu nie”.

Dla jakiego klubu grasz?

Gram dla klubu PV Volley Krapkowice

Od jak dawna i dlaczego akurat w tym klubie?

Gram od roku. PV dlatego, że to praktycznie jedyny taki klub w okolicy, który daje szanse młodym chłopakom na treningi.

1.marek unsnerNa jakiej pozycji można cię zobaczyć?

Gram obecnie na pozycji przyjmującego.

Czy twoja pozycja cię satysfakcjonuje czy zmieniłbyś ją?

Jak najbardziej mnie satysfakcjonuje, ta pozycja daje mi dużo możliwości.

Jakich?

Możliwość grania zarówno w grze obronnej, jak i w ataku, ta uniwersalność bardzo mi odpowiada.

W jakim przedziale wiekowym są zawodnicy w twojej drużynie?

Przedział wiekowy nie jest konkretnie sprecyzowany, ale obecnie mamy chłopaków w rocznikach 1997-2002.

Jak wyglądają wasze treningi i gdzie trenujecie?

Trenujemy na sali gimnastycznej w piątce. Czasami wracamy na naszą starą salę do „czwórki”. Treningi są na profesjonalnym poziomie, trenujemy praktycznie każdy element gry, zawsze na początku mamy rozgrzewkę, później długo trenujemy dany element. Zazwyczaj kończymy przeważnie gierką.

Ćwiczysz coś poza klubem?

Poza klubem mam mało czasu na grę, ale w lato brałem udział w paru turniejach plażówki czy też ugadywałem się ze znajomymi na wspólną grę na piasku.

Masz jakiegoś swojego ulubionego siatkarza, ulubiony klub?

Siatkarza raczej nie. Jeśli chodzi o klub to oczywiście ZAKSA.

Gracie aktualnie w Krapkowickiej Amatorskiej Lidze Siatkówki.

Tak, rozegraliśmy w czwartek nasz pierwszy mecz.

O tym meczu piszemy na naszej stronie. Jak go oceniasz?

Graliśmy całkiem przyzwoite zawody. Pierwszy set pozostawiał wiele do życzenia, ale w drugim i trzecim zmobilizowaliśmy się i naprawdę wyglądało to całkiem nieźle, choć mecz ostatecznie przegraliśmy.

Jak wyglądały wasze przygotowania do KALSu?

Generalnie robimy swoje cały czas. KALS to tylko sprawdzenie naszych umiejętności i świetna okazja do obycia się z większym turniejem. Jesteśmy tam najmłodsi, a poziom jest naprawdę wysoki. Nie liczymy na jakiś wielki sukces, gramy dla siebie, jest to dla nas dobra frajda.

Jak nastawienie na kolejne mecze w KALSie?

Gramy kolejne mecze z bardzo mocnymi zespołami, ale tak jak już wspomniałem gramy dla siebie i każdy na boisku da z siebie 100%.

Czy jesteś zadowolony z gry swojej drużyny?

Jak najbardziej, wszyscy się starają, widać że chcą trenować i być coraz lepsi. Od założenia naszej sekcji minął już rok i widać bardzo duży progres, jest coraz lepiej.

Czy zatem swoją przyszłość chcesz związać z siatkówką?

Siatkówka to raczej nie jest mój pomysł na życie, ale na pewno gdzieś tam będzie się przewijać. Mam nadzieję, że będę grał w jakichś amatorskich drużynach dla frajdy.

Dzięki za rozmowę.
KH