MŁODZI ZDOLNI – Krzem i Z.A.K.: „Nie umiemy śpiewać”

Dziś prezentujemy dawkę konkretnego hip hopu, za który odpowiedzialni są Bogusz Krzemiński (Krzem) oraz Maksymilian Zakrawacz (Z.A.K.). O świeżym spojrzeniu na tę muzykę opowiada Krzem.

Jak długo zajmujecie się rapem?

Ja zajmuję się rapem od trzech lat, natomiast Maks bawi się w to rok dłużej ode mnie.

Co skłoniło was do tego, żeby tworzyć taki gatunek muzyki?

Nie umiemy śpiewać  (śmiech). Tak poważnie, to po prostu zaraziłem się tym od Maksa, kiedy poznaliśmy się w pierwszej klasie gimnazjum. Jego gust muzyczny uformował jego brat, wiadomo, wpływ starszego rodzeństwa. A tworzymy dla pieniędzy.

Krzem i Z.A.K.Gdzie graliście koncerty?

Na ten czas naszym największym osiągnięciem było zagranie koncertu jako support przed naszym idolem. Co do reszty, to koncertami chyba nie można tego nazwać, parę kawałków zagranych w gogolińskim i krapkowickim domu kultury.

Czy swoją przyszłość wiążecie z muzyką?

Naszym marzeniem jest żyć z muzyki, więc na pewno za wszelką cenę będziemy do
tego dążyć. Może inaczej… już dążymy.

Skoro już dążycie to nad czym obecnie pracujecie?

Aktualnie trwają pracę nad naszym wspólnym projektem o nazwie „Procrastination”. Wrzucamy reguralnie w internet nasze kawałki, wszystkie utrzymane w podobnej konwencji i jak na razie o podobnej tematyce, ale to jeszcze nie koniec.

Gdzie można Was usłyszeć?

Można nas usłyszeć na naszym wspólnym kanale w serwisie youtube. Poza tym ja i Maks mamy osobne fanpage na facebooku. Udostępniamy na nich nasze kawałki i używamy ich jako wizytówki podczas różnych rap-eventów.

Słyszałem, że przygotowujecie klip. To plotki czy faktycznie plany?

Dzięki koleżance ze szkoły poznaliśmy Mateusza Sawułę, który posiada studio produkcji filmowych „ETYL FilmGroup”. Zajmuje się on produkcją m.in. niskobudżetowych filmów, spotów promocyjnych i reklam. Spodobały się mu nasze kawałki i zaproponował nam nagranie klipu. Kupiliśmy podkład od całkiem popularnego beatmakera, mamy gotowe teksty, ale czekamy na dokończenie studia w szkole, żeby wyciągnąć jak najlepszą jakość. Potem zaczniemy myśleć nad konwencją wideo, ale samo powstanie klipu jest już pewne.

Z kim jeszcze współpracujecie?

Pracujemy raczej sami, nagrywamy wokale na własnym sprzęcie, sami obrabiamy dźwięk, ja tworzę grafiki. Nie mamy jednak nikogo, kto mógłby tworzyć podkłady, dlatego korzystamy z darmowych instrumentali umieszczanych na różnych stronach internetowych. W tym „biznesie” jednak znajomości to kwestia czasu i umiejętności.

Więc takich znajomości Wam życzymy. Dzięki za rozmowę.
KH, fot.arch.pryw.