Krapkowiczanin zaatakował policjantów szablą. Padł strzał

2 września w godzinach wieczornych (po 20:00)  w okolicach rynku krapkowickiego doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Po ulicy biegał mężczyzna wymachując… szablą.

Wezwano do niego policję. Jak relacjonuje nasz świadek kluczowa dla złapania delikwenta zagrażającego bezpieczeństwu ludzi była akcja niedaleko baszty.

– Przyjechała policja, ale ten facet nie chciał wyrzucić tej maczety. – opowiada świadek zdarzenia. – Od tyłu zaszedł go jeden z policjantów i uderzył pałą po nagach, ale to też niewiele dało. Wtedy padły strzały.

Okazało się, że niebezpieczną bronią nie była maczeta, ale szabla o długości 72 cm. Przybyli na miejsce policjanci próbowali uspokoić mężczyznę, ale ten nie chciał odrzucić niebezpiecznego narzędzia. Wręcz przeciwnie – ruszył w stronę policjantów. Wtedy padł strzał ostrzegawczy.

– Mężczyzna nie reagując na wezwanie policjantów ruszył w kierunku funkcjonariusza. – mówi nam aspirant sztabowy Jarosław Waligóra z Komendy Powiatowej Policji w Krapkowicach. – Teraz ten 48-letni mieszkaniec Krapkowic odpowie za napaść na funkcjonariusza policji przy użyciu niebezpiecznego narzędzia.

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie jest to 48-letni bezrobotny mężczyzna, ojciec siedmiorga dzieci. Sęk w tym, że aby mężczyzna mógł odpowiadać za swoje czyny musi najpierw wytrzeźwieć. Tuż po obezwładnieniu miał we krwi 3 promile alkoholu.

Za atak na funkcjonariusza policji z użyciem niebezpiecznego narzędzia mężczyźnie grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
GP, fot. ilustracyjna olx.pl

2 thoughts on “Krapkowiczanin zaatakował policjantów szablą. Padł strzał

Comments are closed.