Krapkowickie Betlejem prawie gotowe

37 tysięcy lampek, prawie 600 metrów węży oświetleniowych, Henryk Jaschik właśnie rozpoczął montować Krapkowickie Betlejem – jedyną w swoim rodzaju świąteczną iluminację. Oświetlenie w ogrodzie pana Henryka rozbłyśnie już po raz trzynasty. A pasja rozpoczęła się dość niewinnie, od tysiąca lampek. Dziś to jedna z największych i najpiękniejszych iluminacji świątecznych w kraju.

1.IMG_20151225_194150Miniaturowe kamieniczki, stajenka, piramidy, kościół, kolejka górska. Wszystkie te ozdoby pan Henryk wykonuje sam. Od pomysłu, przez naniesienie wzoru na pergamin, następnie na sklejkę, po wycięcie i malowanie wzorów. Krapkowiczanin przyznaje, że w swojej pasji musi być trochę elektrykiem, stolarzem, mechanikiem i artystą. Inspiracją dla pana Jaschika są jarmarki bożonarodzeniowe, książki, ale jak sam przyznaje, czasami po prostu dostaje weny twórczej. Wzorce czerpie również z lokalnej architektury. Przykładem jest miniatura Kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Otmęcie.

Każdy element wykonany jest tu z największą precyzją, dlatego prace nad iluminacją trwają cały rok. Montaż gotowych miniatur rozpoczyna się w listopadzie. Wtedy z pomocą przychodzi żona pana Henryka, Eleonora, która wspiera męża przede wszystkim przy montażu węży oświetleniowych.

Krapkowickim Betlejem są zachwyceni nie tylko goście z kraju, ale też z zagranicy, między innymi z Madagaskaru, Jerozolimy, Australii, Norwegii czy Hiszpanii. W tym roku niecodzienną iluminację będzie można podziwiać od 22 grudnia do 10 stycznia 2016 roku.
1.IMG_20151225_194253  DM