Krapkowicki Klub Filmowy obchodził 11-lecie swojego istnienia

W 2005 r. przy Krapkowickim Domu Kultury powstał klub filmowy. Niewiele osób wtedy wierzyło, że utrzyma się on tak długo. 27 lutego KKF obchodził 11-lecie swojego istnienia. Patronat medialny nad tym wydarzeniem objął nasz portal Krapkowice24-7.com.

W czasie swojego istnienia w ramach Krapkowickich Wieczorów filmowych wyświetlono ok. 220 filmów, w tym fabularne, eksperymentalne, nieme, krótkometrażowe czy dokumentalne. Klub współpracuje także z Festiwalem Filmowym Opolskie Lamy.

1.IMG_20160227_195152Wieczorem w foyer krapkowickiego kina spotkały się osoby, które wzięły udział w uroczystościach. Tym razem było skromniej, niż w zeszłym roku, kiedy KKF obchodził okrągłą rocznicę.
– Założenia klubu były niezwykle ambitne: grać kino niekomercyjne, takie, obok którego nie można przejść obojętnie – mówił podczas otwarcia prowadzący KKF Grzegorz Podsiadło. – Nie wiedzieliśmy także czy przyjmie się to w naszym niewielkim mieście. A tutaj już obchodzimy 11 urodziny.

Podsiadło podziękował wszystkim, dzięki którym ten klub powstał, jak na przykład Dorocie Piekarczyk, ale także tym, bez których istnienie klubu nie byłoby możliwe: Ewelinie Szkoda i Robertowi Eret.

A skoro obchodzono urodziny to był także tort, który rozsłodził atmosferę. To było potrzebne, ponieważ filmy, które KKF zaproponował widzom znów wbiły ich w fotele.

– Konsekwentnie trzymamy się wyznaczonych sobie ścieżek i nie rezygnujemy z wyświetlania jakiegoś filmu tylko dlatego, że jest trudny lub dotyka ciężkich tematów – mówi w wywiadzie dla naszego portalu Krapkowice24-7.com Grzegorz Podsiadło.

1.IMG_20160227_183239Tego wieczoru wyświetlono dwa filmy: „Tajemnica Bridgend” oraz „Cień latarni morskiej”. Pierwszy z nich wywołał dyskusję na temat roli rodzica we współczesnym wychowaniu młodych ludzi i nakreślił raczej pesymistyczny obraz. Drugi z kolei odsyłał do małej wyspy, na której mieszka latarnik wraz ze swoją rodziną.

Pomimo tego, że filmy nie były lekkie, widzowie nie narzekali.

– Bardzo dobrze, niech robią swoje, bo robią kawał dobrej roboty – powiedział nam na koniec jeden z widzów.

Wywiad z Grzegorzem Podsiadło ukaże się jutro.
DM

 

One thought on “Krapkowicki Klub Filmowy obchodził 11-lecie swojego istnienia

  • 28 lutego 2016 at 18:12
    Permalink

    Gratuluje

Comments are closed.