Eksplozja na Górze św. Anny. Są ranne dzieci

27 maja ok. południa doszło do wypadku pod Pomnikiem Czynu Powstańczego na Górze św. Anny. W wyniku eksplozji paliwa poparzonych zostało sześć osób, w tym czworo dzieci.

Pod Pomnikiem Czynu Powstańczego na Górze św. Anny miał się rozpocząć apel kończący rajd harcerzy z województwa śląskiego, którzy mieli w ten sposób zakończyć swój rajd oraz uczcić rocznicę bitwy stoczonej na tych terenach w czasie III powstania śląskiego. Wtedy 21-letni instruktor wlał biopaliwo z plastikowego kanistra do płonącego znicza, wskutek czego doszło do zapłonu paliwa i eksplozji.

– Dzieci i młodzież były poza pomnikiem, ponieważ dopiero schodzili się, pierwsza drużyna próbowała się ustawić. W międzyczasie jedna z osób próbowała dolać cieczy, żeby ogień płonął, w tej czaszy, w której zwykle ogień płonie. To rozprysło i nastąpił wybuch – mówiła w Radio Opole Anna Peterko, komendantka Chorągwi Śląskiej ZHP.

21-letni instruktor został przewieziony śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Siemianowicach Śląskich. Ma poparzone 20% powierzchni ciała, w tym głowę. Trzy osoby odwieziono do szpitala karetkami, dwóm została udzielona pomoc na miejscu.

GP, for. Radio Opole