Dziś mija dokładnie pięć lat od pierwszego seansu w jakości cyfrowej

4 października mija dokładnie pięć lat od pierwszego w krapkowickim kinie seansu w jakości cyfrowej. Ta zmiana uratowała nasze kino przed upadkiem i sprawiła, że repertuar jest znacznie ciekawszy i bardziej aktualny.

Cyfryzacja krapkowickiego kina była koniecznością, która miała uchronić obiekt przed upadkiem. Stary projektor bowiem odtwarzał filmy z taśmy o szerokości 35 mm. Coraz więcej filmów (i ich kopii) wydawanych było w wersji cyfrowej.

Tę palącą potrzebę oferty kulturalnej naszego miasta dostrzegli także radni.

– Kino i w ogóle poprawa funkcjonowania domu kultury były moim priorytetem, z którym startowałem w wyborach dwie kadencje temu. – wspomina Grzegorz Podsiadło, ówczesny radny, przewodniczący Komisji Edukacji, Kultury i Sportu i prowadzący Krapkowicki Klub Filmowy. – Pamiętam, że wcale nie było łatwo, aby przekonać wszystkich, że jest to swoiste być albo nie być naszego kina. Na seanse przychodziło wtedy niewiele osób, bo filmy były grane z miesięcznym opóźnieniem. Cyfryzacja zdecydowanie polepszyła jakość i powiększyła ofertę repertuaru.

Krapkowicki Dom Kultury ogłosił wtedy przetarg na zakup, dostawę i montaż kinowego projektora cyfrowego wraz z wyposażeniem. Zamówienie obejmowało m.in. kinowy projektor cyfrowy w standardzie DCI, serwer kinowy w standardzie DCI, procesor wizyjny do obsługi sygnałów wizyjnych, sprzęt komputerowy czy szkolenie  kinooperatorów.

Decyzję o dofinansowaniu tego projektu podjął także Państwowy Instytut Sztuki Filmowej. Udało się również wprowadzić zestaw do projekcji filmów w 3D.

Pierwszy seans w pełnej cyfrze odbył się 4 października 2013r. Wyświetlono wtedy film w reż. Andrzeja Wajdy pt. „Wałęsa”.

Dziś kino w Krapkowicach wyświetla filmy w dniu premiery ogólnopolskiej. Wciąż jednak przegrywa z multiplexami, w których jest kilka sal prezentujących wiele filmów naraz. Z jedną salą kinową nie da się tego przeskoczyć. Faktem jednak jest, że gdyby nie dokonana cyfryzacja krapkowickiego kina prawdopodobnie już by nie było.

KE, fot. arch.

CZYTAJ TAKŻE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *