CZYTELNICY PISZĄ: Zburzyć murek?

Po raz kolejny wraca sprawa miejsca na os. XXX-lecia, w którym spotyka się młodzież. Tzw. „Murek” uchodzi wśród wielu za miejsce legendarne. A jednak stan, w jakim się znajduje jest powodem, przez który mieszkańcy XXX-lecia interweniują po raz kolejny.

Tym razem otrzymaliśmy zdjęcia od naszej Czytelniczki*  przerażonej obecnym stanem tego terenu, któru bardziej przypomina śmietnisko, niż miejsce odpoczynku. Po poprzednich interwencjach mieszkańców związanych z zaśmiecaniem tego terenu postawiono tam murowany kosz.

– Postawienie kosza nic nie dało. Tamtędy dzieci ze szkoły biegają na wf. Ktoś w końcu się przewróci i pokaleczy tym szkłem. – pisze nasza Czytelniczka. – Przedszkole obok miało ten sam problem. Zburzyli murek, problem znikł.

Rzeczywiście, pomimo ustawionego murowanego śmietnika większość odpadów (głównie butelki) ląduje obok niego.

Dla wielu młodych ludzi to miejsce jednak ma duże znaczenie. Jeden z nich wyjaśnił nam dlaczego:

– Legendarny murek nie jest zwykłą ławką pod blokiem. – mówi nam jeden z mieszkańców Otmętu, który często tam przebywa.* – Kawałek betonu podzielony na tzw. loże, a jednak ma w sobie to coś co przyciąga. To miejsce, do którego idziesz nie tylko w wesołych chwilach, ale i w tych trudnych, np. w czasie buntu, bo wiesz, że będą tam znajomi, którym się wygadasz i uspokoisz. Przed wyburzeniem murku niech ludzie pomyślą, co im bardziej przeszkadza: murek czy ławka przed klatką? Bo ta młodzież gdzieś pójdzie.

– Rozumiem tą młodzież co tam przesiaduje, bo wolę, by nie siedzieli na ławce pod oknem, ale szkoda, że nie potrafią zostawić po sobie porządku. – dodaje Czytelniczka.

Przy murku postawiono także… starą kanapę. Jeżeli młodzi chcą się tam czuć jak w domu to może warto zadbać o porządek swojego ulubionego miejsca?

PG, fot. Czytelniczka*
_____________________________

* imię i nazwisko do wiadomości redakcji