Coraz więcej groszowych emerytur. Jak jest na Opolszczyźnie?

Najzamożniejszych i najuboższych emerytów na Opolszczyźnie dzieli przepaść. Najskromniejsze emerytury w regionie nie przekraczają kwoty 2 złotych. W ostatnich latach rośnie liczba emerytur niższych od najniższej (1100 zł brutto) czyli gwarantowanej ustawowo przy odpowiednim stażu pracy.

Kilkadziesiąt groszy co miesiąc otrzymuje kobieta, która formalnie przepracowała tylko 21 dni, więc okres składkowy w ZUS to zaledwie trzy tygodnie. Dokładnie 1,85 zł również dostaje kobieta, która udowodniła 42 dni pracy na umowie zlecenie.

– Od niemal 20 lat przepis na wysoką emeryturę jest jasny. Działa system zdefiniowanej składki, który jest odbiciem wkładu pracy czyli zgromadzonych składek na indywidualnym koncie w ZUS. Do emerytury ma prawo każdy, ale tylko w takiej wysokości, jaka wynika ze zgromadzonych składek. Najniższa gwarantowana emerytura, czyli 1100 zł brutto przysługuje po udowodnieniu minimalnego okresu ubezpieczenia, dla kobiet 20 lat, dla mężczyzn – 25 lat. Warto więc dbać o legalne zatrudnienie, co daje gwarancję składkowania – wyjaśnia Sebastian Szczurek, regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa opolskiego.

Niepokojące są wnioski płynące z danych ZUS. Otóż szybko rośnie segment „bardzo niskich emerytur” czyli tych, których poziom nie sięga najniższej ustawowej emerytury, tj. progu 1100 zł brutto. Pod koniec ubiegłego roku w całej Polsce ZUS wypłacał takie emerytury dla 218,8 tys. Polaków, a rok wcześniej czyli pod koniec 2017 r., było ich 166,6 tys.

– W naszym regionie, pod koniec ubiegłego roku średnia wysokość emerytury niższej od tej minimalnej to 735,95 zł brutto. Średnia dla kraju była mniejsza, bo 731,90 zł. Opolskie panie miały wyższą średnią od panów, a świadczenia te wyniosły odpowiednio 744,36 zł i 673,04 zł. Emeryci z tak zwanymi groszowymi emeryturami mieszkający w województwie opolskim stanowią 2,4 proc. ogółu polskich najuboższych świadczeniobiorców. Najwięcej seniorów z najniższymi świadczeniami mieszka w województwie śląskim – 14,2 proc oraz mazowieckim – 12,8 proc – dodaje Sebastian Szczurek, rzecznik prasowy ZUS w regionie.

Niskie świadczenia, często kilkunastogroszowe bądź kilkuzłotowe otrzymują ci emeryci, którzy nie mają imponującej kariery zawodowej. Nie posiadają wymaganego stażu, zatem nie mają podstawy, by ubiegać się o ustawowo przyjętą minimalną emeryturę.

Biegunowo odległe od najniższych opolskich emerytur są te maksymalne. Dostają je mężczyźni o imponującym stażu i okresie ubezpieczenia. Pierwszy z nich przepracował legalnie ponad 57 lat i teraz cieszy się z 17 tys. zł brutto co miesiąc. Trzecia wysokość w całej Polsce. Inny mieszkaniec opolskiego, dostaje ponad 13 tys. zł brutto za 55 lat
odprowadzania składek w ZUS.

Średni wiek osoby pobierającej niższą niż minimalna emerytura wyniósł na przełomie 2018/2019 roku dokładnie 64,2 lat. Średnio, starsi byli mężczyźni – 66,8 lat, przy 63,7 latach pań. Kobiety chociaż młodsze i szybciej otrzymują świadczenie z ZUS, to stanowią aż 85,8 proc. beneficjentów najskromniejszych świadczeń.

Pod koniec 2018 r. najniższa wypłacana w Polsce emerytura wynosiła 2 grosze. Otrzymuje ją
osoba, której historia ubezpieczenia w ZUS stanowi epizod, bo jeden dzień.

Sebastian Szczurek
Regionalny Rzecznik Prasowy ZUS
województwa opolskiego