Chorobowe bez papierka. Nadchodzi era e-zwolnień

Tylko do końca listopada lekarze będą mogli wysyłać pacjentów na chorobowe korzystając z tradycyjnych papierowych druków. Później będą robić to elektronicznie czyli wystawią e-ZLA. Takie są plany, choć projekt był już nie raz przesuwany. We wrześniu opolscy lekarze 43,9 proc. wszystkich zaświadczeń chorobowych wystawili online. Średnia w całym kraju to obecnie 44,9 proc.

Obowiązkowe zwolnienia lekarskie miały funkcjonować już 1 stycznia 2018 r. Kolejną datę graniczną ministerstwo rodziny, czyli resort odpowiedzialny za innowacyjną formułę wyznaczyło na początek lipca br. Tym razem terminem ostatecznym ma być 1 grudnia.

– Obecnie w Polsce może nas wysłać na chorobowe 145,6 tys. lekarzy. Prawie 97 tysięcy z nich wystawiło w ciągu ostatnich miesięcy co najmniej jedno e-ZLA. W naszym regionie w ciągu ostatnich sześciu miesięcy 2040 lekarzy wystawiło przynajmniej jedno e-zwolnienie. Aż 92 procent zrobiło to przez profil na zusowskiej Platformie Usług Elektronicznych  – Sebastian Szczurek, regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa opolskiego.

Od dwóch lat lekarze mogą wystawiać zaświadczenia o czasowej niezdolności do pracy czyli popularne L4, na dwa sposoby – tradycyjnie, wypełniając papierowych formularz i przez internet. W liczbach bezwzględnych te papierowe są ciągle bezkonkurencyjne. Od początku br. roku do końca września, lekarze wypisali 59,6 mln druków ZUS ZLA. W tym samym czasie z pominięciem długopisu, a używając wyłącznie komputera, wydali 6,3 mln zaświadczeń chorobowych. Argument o zacnym wieku dużej grupy lekarzy, a przez to słabej znajomości komputera ZUS zbija swoimi danymi.

– Jako instytucja umocowana do wydawania lekarzom uprawnień do wystawiania zwolnień widzimy, jak się rzeczy mają w przypadku lekarzy w zaawansowanym wieku . Na przykład w województwie opolskim mamy ponad 2900 praktykujących lekarzy. Są wśród nich tacy, którzy skończyli 60 czy 68 lat. To zarówno kobiety jak i mężczyźni. Pracują w przychodniach publicznych i własnych gabinetach. Co ciekawe, ci lekarze już od miesięcy używają aplikacji gabinetowych i PUE ZUS do wystawiania e-zwolnień. Wysyłają pacjentów na chorobowe prawie wyłącznie online. Jak sami podkreślają nie wyobrażają sobie powrotu do długopisu i papierowego druku – Sebastian Szczurek, rzecznik prasowy ZUS w Opolu.

Administratorzy i kierujący placówkami medycznymi, dyrektorzy szpitali nie mogą narzekać na ZUS jako instytucję, która od prawie dwóch lat pomaga lekarzom w projekcie e-ZLA. W skali kraju Zakład nawiązał kontakt z ponad 20 tys. placówek medycznych. W tym gronie były uczelnie medyczne. ZUS zawarł prawie 1,6 tys. porozumień z placówkami medycznymi w zakresie ich zobowiązania do wystawiania e-ZLA. Eksperci ZUS przeprowadzili ponad 31,5 tys. szkoleń dla lekarzy.

Pozytywne podejście do nowej formuły daje się wyczuć w sprawnie prowadzonych prywatnych jednostkach świadczących usługi medyczne. Bywa, że zanim menadżer takiej placówki zdecyduje się na podpisanie umowy o pracę z nowym lekarzem, pyta o stosunek do projektu e-ZLA, który za kilka tygodni może być jedynym legalnym wariantem.

– Cyfryzacja w służbie zdrowia nabiera tempa. Mamy elektroniczną weryfikację uprawnień pacjenta czyli eWUŚ, a za chwilę będziemy wystawiać elektroniczne zwolnienia lekarskie czyli e-ZLA. Od 2019 r. czeka nas elektroniczna recepta oraz e-skierowanie. Finalnie, na tzw. platformie P1 powstanie internetowe konto pacjenta, gdzie każdy będzie miał swoją elektroniczną dokumentację medyczną – Rafał Mazur, dyrektor ds. handlu i rozwoju NZOZ Medrem-Poliklinika w Opolu i dodaje: – Elektroniczne zwolnienia lekarskie są jak najbardziej pożądanym rozwiązaniem, na którym skorzystają przecież przedsiębiorcy, a głównie pacjenci.

ZUS podkreśla, że głównym beneficjentem mającej wejść w życie rewolucji mają być wszyscy, którzy przychodzą do lekarza. Chory pacjent, zamiast w chorobie biegać do pracodawcy czy do ZUS z papierowym drukiem L4, będzie mógł pójść do domu i zająć się leczeniem. Zwolnienie powinno w tym czasie przez internet trafić do działu kadr w firmie i do ZUS, który też jest płatnikiem świadczeń.

W ZUS słychać głos, że środowisko medyczne zbyt lekko podchodzi do stojącej u progu rewolucji, a był czas i narzędzia, żeby się z wyprzedzeniem przygotować. Lekarze mają kilka kanałów, by od dawna wystawiać e-zwolnienia. Warto zauważyć, że w Polsce prawie 103 tys. lekarzy i medyków ma założony profil na zusowskiej Platformie Usług Elektronicznych. To najszybszy i darmowy sposób, żeby sprawnie wystawiać zaświadczenia chorobowe w wersji elektronicznej. Już od 1 grudnia 2017 r. na portalu PUE ZUS udostępnił nową funkcjonalność, która umożliwia pobranie certyfikatu ZUS. Lekarz za pomocą tego certyfikatu może podpisywać i wysyłać zwolnienia lekarskie oraz inne wybrane dokumenty. ZUS podaje twarde dane tj., 65,3 tys. pobranych certyfikatów ZUS, 2,95 mln e-ZLA podpisanych certyfikatem w tym: 2,14 mln e-ZLA wystawionych przez PUE0,81 mln e-ZLA wystawionych w aplikacjach gabinetowych.

Sebastian Szczurek, Regionalny Rzecznik Prasowy ZUS województwa opolskiego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *