Burmistrz Krapkowic ofiarą ataku wirusa na Facebooku?

Kolejna internetowa afera związana z lokalnymi włodarzami ogarnęła Facebooka. Tym razem rzecz dotyczy fragmentów filmów pornograficznych, które ukazały się w relacji burmistrza Krapkowic Andrzeja Kasiury.

Naszą skrzynkę pocztową zasypały wiadomości od oburzonych internautów, którzy są zniesmaczeni tym, że w relacji na profilu Andrzeja Kasiury pojawiły się fragmenty filmów pornograficznych. Czytelnicy szybko robili screeny i przesyłali sobie w wiadomościach, a także wysłali do nas. Był to najważniejszy temat we wczorajszych fejsbukowych konwersacjach krapkowiczan.

– Chciałbym zapytać co to ma być???? Relacja z profilu Burmistrza Krapkowic Andrzeja Kasiury. Przypominam że tego portalu używają również dzieci więc pytam znowu co to ma być!!!??? – pyta w przesłanej do nas wiadomości oburzony internauta (dane do wiad. red.)

Skandal i wstyd to słowa, które najczęściej pojawiały się w komentarzach, które bardzo szybko zeszły na temat lokalnej polityki. Burmistrz natomiast tak wyjaśnił zaistniałą sytuację:

– Wczoraj wieczorem otrzymałem wiadomość którą otworzyłem (jak wszystkie inne) i która uruchomiła transmisję na żywo. Próbowałem wiadomość skasować (co chyba się udało w końcu). Ponieważ treści tej wiadomości były niewłaściwe, serdecznie przepraszam wszystkich do których one dotarły. Jeszcze raz (na swoim przykładzie) przestrzegam przed zalewem informacji z internetu.  – pisał na swoim profilu burmistrz Kasiura. – Nie jestem specjalistą w obsłudze i zabezpieczaniu się przed podobnymi zdarzeniami będę kasował bez otwierania wiadomości które będą dawały chociaż cień wątpliwości co do ich treści. Jeszcze raz przepraszam za zbyt wolną reakcję w usunięciu informacji z poprzedniego wieczoru.

Relacja na żywo transmitująca film pornograficzny na profilu burmistrza w roku wyborczym byłaby istnym samobójstwem politycznym. Czy zatem tłumaczenie burmistrza o tym, że był to wirus jest niewiarygodne? Z podejrzanymi wiadomościami zawierającymi dziwne linki spotkał się niemal każdy użytkownik tego medium społecznościowego.

– Pod nazwą „wirusów Facebook” znamy grupę złośliwych aplikacji i oszustw wykorzystywanych do kradzieży danych, rozpowszechniania wirusów ransomware bądź instalacji kopaczy kryptowaluty na komputerach ofiar. Wirusy te są znane już od wielu lat i wciąż atakują użytkowników – pisze Jake Doevan w artykule „Facebook virus”. – Wszyscy użytkownicy powinni być jednak ostrożni wobec tego cyberzagrożenia oraz nie powinni dać się nabrać na podejrzane linki do wideo, załączniku bądź inne treści otrzymywane w Messengerze.

– Zasada działania wirusa na Facebooku jest bardzo prosta. Po kliknięciu w wiadomość od znajomego, złośliwy program instaluje się jako wtyczka lub rozszerzenie w przeglądarce. Od tej pory ma dostęp do naszego konta na Facebooku i może infekować konta naszych innych znajomych bez naszej wiedzy. Użytkownicy Facebooka i Messengera nawet nie wiedzą, że ich komputer zaraża inne. – wyjaśnia Marcin Twaróg w artykule „Groźny wirus na Facebooku. Jak usunąć wirusa z Facebooka i Messengera?”

Pod wpisami burmistrza rozgorzała dyskusja, w której jedni bronili burmistrza, inni atakowali. Ci drudzy oskarżali go o propagowanie pornografii, jednocześnie wklejając screeny z transmisji zawierające zdjęcia pornograficzne.

Niektórzy sądzą, że sprawa ma aspekt czysto polityczny, zwracając uwagę na to, że najostrzejsze komentarze i ataki na burmistrza pochodzą z kont osób, które nie mają w znajomych nikogo z Krapkowic (albo tylko kilka osób), tych znajomych jest bardzo mało i pochodzą oni głównie z zagranicy, a do Facebooka osoby te dołączyły w tym samym czasie: we wrześniu 2017r. Sugeruje się zatem, że są to fałszywe konta prowadzone przez osoby związane z przeciwnikami burmistrza.

Skontaktowaliśmy się zatem z samym burmistrzem Andrzejem Kasiurą, aby poprosić go o komentarz.

– Podsycanie tego ma aspekty dyskredytowania mnie jako osoby publicznej. – powiedział naszemu portalowi Krapkowice24-7.com burmistrz Kasiura. – Nigdy nie byłem celem ataku i nie przywiązywałem do tego większej wagi, ale teraz widzę, że może to być wykorzystywane przeciwko mnie. To pojawiło  się z powodu braku ostatecznej czujności z mojej strony, nie było to moje celowe działanie. Ostatnio dostaję coraz więcej różnych wiadomości, linków, a nawet memów. Będę musiał być bardziej ostrożny. Po powrocie z urlopu zajmę się tym dokładniej. Zastanawiam się nad różnymi rozwiązaniami, łącznie ze skasowaniem konta.

Burmistrz przeprosił także za skutki, które ta sytuacja spowodowała.

– Nikomu nie życzę znalezienia się w podobnej sytuacji. Internet jest wspaniały do szybkiego komunikowania się ale jak widać jest też niesie zagrożenia. – dodał A. Kasiura. – Przykre jest natomiast ochota z jaką niektóre osoby nagłaśniają to zdarzenie łącznie z informowaniem mediów.

GP, fot. screeny naszych Czytelników