Bartoszewski wzbudzi kontrowersje – znów głośno o krapkowickich rondach

Po raz kolejny Krapkowice zaistniały w ogólnopolskich mediach i – niestety – po raz kolejny przez miejskie ronda. Tym razem chodzi o odpowiedź dyrektora oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad na temat Władysława Bartoszewskiego.

– W rozpatrywanym przypadku nazwanie przedmiotowego ronda im. Władysława Bartoszewskiego mogłoby prowadzić do konfliktów społecznych. – napisał w oficjalnym liście dyrektor oddziału Przemysław Maliszkiewicz.

– Jestem zaskoczony kuriozalną i skandaliczną w wymowie opinią Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad na temat Władysława Bartoszewskiego. – mówił dzisiaj w „Faktach” starosta krapkowicki Maciej Sonik.

Sęk w tym, że opinia drogowców jest tylko opinią i w kontekście prawnym nie ma absolutnie żadnego znaczenia. Jednak starostę uderzył fakt, iż wiceburmistrz uważa, że trzeba się do niej stosować, gdyż nie warto zadzierać z władzą.

– Za komuny ludzie bali się UB, SB, MO. Ale drogowców? – pyta na swoim koncie na Twitterze starosta.

Sprawy nie rozumieją także mieszkańcy Krapkowic.

– A dlaczego Bartoszewski jest uznany za postać kontrowersyjną i nie można nazywać ulic i rond jego nazwiskiem, ale nazwiskiem Kaczyńskiego już tak? – pyta retorycznie jeden z mieszkańców. – Czy to nie jest postać kontrowersyjna?

Zatem sprawa nazwania największego w Krapkowicach ronda pozostaje otwarta.

GP, źr. fot. twitter.com/maciejsonik

CZYTAJ TAKŻE