Artur W. znów przed sądem. Wyrok poznamy 11 stycznia

Do sądu apelacyjnego trafiła sprawa Artura W. oskarżonego za zabójstwo Wiktorii z Krapkowic. We wrześniu zapadł wyrok, zgodnie z którym oskarżony dostał 14 lat pozbawienia wolności. Apelację złożyła prokuratura w Strzelcach Opolskich, przedstawiciel rodziców Wiktorii i obrońca Artura W.

Zadaniem sądu apelacyjnego będzie zbadanie czy wyrok wydany w związku z zabójstwem Wiktorii z Krapkowic dla Artura W. jest adekwatny do popełnionego czynu.

O wyroku, który zbulwersował opinię publiczną pisaliśmy 27 września. Artur W. dostał wtedy 14 lat pozbawienia wolności oraz 200 tys. zł. zadośćuczynienia dla rodziców dziewczyny.

W trakcie popełniania przestępstwa Artur W. nie był pełnoletni. Z tego względu groziło mu do 25 lat pozbawienia wolności, o co wnioskował prokurator. Za zabójstwo otrzymał 14 lat pozbawienia wolności w systemie terapeutycznym.

Z decyzją sądu opolskiego nie zgodził się także minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

– Prokratura z pewnością skieruje apelację od wyroku w sprawie zabójstwa 15-letniej Wiktorii z Krapkowic – poinformował w tvn24 minister Ziobro. – Kara nie jest adekwatnna do czynu. Takie przestępstwa trzeba piętnować, a wyroki powinny być wysokie.

– To jest wyrok skandaliczny. – mówiła w specjalnym wywiadzie dla naszego portalu Alina Cichocka, mama Wiktorii. – Za zabójstwo dostać 14 lat, gdzie po 7 latach można wyjść to nie jest wyrok.

Pełnomocnik rodziny zamordowanej nastolatki żąda kary 25 lat pozbawienia wolności, a obrońca Artura W. chce zmiany kwalifikacji czynu, co umożliwi uzyskanie nizszego wyroku.

– Sąd apelacyjny we Wrocławiu dzisiaj zasygnalizował możliwość  zbadania także kwestii proceduralnych, co może zmierzać do zmiany kwalifikacji prawnej czynu, ale w kierunku, który umożliwiłby orzeczenie zamiaru bezpośredniego pozbawienia wolności. – mówił w TVN24 Andrzej Kuczera, pełnomocnik rodziny Wiktorii.

Sąd potrzebuje więcej czasu, aby zapoznać się z wszystkimi aspektami sprawy, dlatego wyrok poznamy dopiero 11 stycznia 2017 r.
GP, fot. arch.KWP

CZYTAJ TAKŻE